niedziela, 30 kwietnia 2017

InstaWeek czyli mój tydzień na Instagramie

Cześć w ostatni dzień kwietnia! Jak humory przed majówką? Mam nadzieję że nie są zepsute z powodu nie najlepszej pogody. Mój może jest nieco nadwątlony, myślałam o majowym wypadzie na działkę by pogrillować ale chyba będę musiała zrezygnować. Zostanie mi praca i długie spacery po parku. 


Jaki był ten tydzień? Trochę mi dokopał, zwłaszcza przy końcu. W środę byłam z Lillołem u weta, parametry wątrobowe znowu wysokie, fuck! 5 miesięcy brania leków i było dobrze a potem to diabelskie krwotoczne zapalenie jelit i od nowa.  Poprosimy o kciuki by za kolejne dwa miesiące próby wątrobowe były wzorcowe.



1. Przywędrowało do mnie trio włoskich kosmetyków do włosów marki Il Salone Milano? Znacie je?

2. Niedawno wykończyłam żel do mycia twarzy i rozglądałam się za nowym gdy trafiłam na kremowy żel do oczyszczania Cleanology dr Irena Eris. pierwsze wrażenia bardzo na plus!

3. Dwa kosmetyki azjatyckie które towarzyszą mi od kilku lat. Serum do biustu Sidmool oraz krem wypełniający Tony Moly. Oba stosuję na twarz i sprawdzają się świetnie w kwestii wypełnienia twarzy. Polecam!



1. Absolutnie piękna bransoletka z różowego złota włoskiej marki Nomination. Jej wyjątkowość polega na możliwości personalizowania jej, dokładając wybrane przez siebie kafelki. U mnie jest to moje imię i dwa elementy które symbolizują Kluski: serce z łapką i wisiorek piesek. Biżuterię tej marki znajdziecie w sklepie internetowym Labizu.

2.  Kroi się wielka miłość pomiędzy mną a serum pod oczy Pure marki Orphica. Wkrótce recenzja!

3. Krem do twarzy i ampułka Neo Hyaluron od Mincer Pharma. Seria z witaminą C była świetna, teraz mam ochotę na duuużo nawilżenia!



1. Świetna paczka z kosmetykami L'oreal a w niej: podkład matujący, puder prasowany oraz paleta korektorów Total Cover z serii Infallible, trio do konturowania Blush Sculpt, tusz do rzęs False Lash Superstar XFiber, zestawy do brwi Brow Artist Genius Set, kredki do brwi Brow Artist Maker, cztery matowe szminki oraz paleta matowych pomadek Color Riche La Palette Matte. Wow!

2. Ostro działam przed sezonem bikini a pomagają mi w tym produkty Collistar: wyszczuplające plastry modelujące brzuch i biodra, krem wyszczuplający HD oraz krem BB do ciała korygujący kolor skóry. Pierwsza noc z plastrem za mną, na koniec mocno grzał. Jest cienki, ściśle przylega do skóry i nie odkleja się. Zobaczymy jakie efekty będą za miesiąc.

3. Oczarowana bransoletką Nomination. Jest idealna!



Dzisiejszy dzień był dość pracowity. Od rana praca przy komputerze, potem dłuuugi spacer z Kluskami po parku a wieczorem, zaklinając wiosnę, ostrzygłam moje panienki na krótko.

Miłego wieczoru kochani :*

Pozdrawiam, Aga

sobota, 29 kwietnia 2017

Golden Ceramides AA Cosmetics

Czyli złotko zamknięte w kosmetykach :)

Dziś sobotnio przybliżę Wam ciekawą serię Golden Ceramides polskiej marki AA Cosmetics. Została ona zainspirowana działaniem zabiegu sonoforezy kosmetycznej podczas której w głębsze warstwy naskórka zostają wprowadzone poprzez wtłoczenia za pomocą ultradźwięków różne substancje aktywne (mój domowy przyrząd do sonoforezy już niestety nie żyje nad czym ubolewam bo efekty były świetne)

Ogrom składników aktywnych, takich jak – ceramidy, złoto kosmetyczne 24k, oligopeptydy czy neomatryca kwasu hialuronowego – to prawdziwy luksusowy koktajl, sprawiający, że skóra zyskuje wyjątkową gładkość i elastyczność. Podwyższoną skuteczność pielęgnacyjną gwarantuje inteligentny system lokalizowania uszkodzeń we włóknach kolagenowych (INT GC3) uwalniający sekwencje składników aktywnych – w zależności od indywidualnych potrzeb skóry.

Zaciekawieni?


W skład serii Golden Ceramides wchodzą:

  • odżywczy krem przeciwzmarszczkowy na dzień
  • aksamitny krem przeciwzmarszczkowy na dzień
  • krem intensywnie regenerujący na noc
  • krem intensywnie wygładzający na noc
  • kapsułki młodości
  • złoty eliksir młodości
  • odżywczy krem wygładzający pod oczy
  • bogaty krem-maska odbudowująca

Opowiem Wam o odżywczym kremie przeciwzmarszczkowym na dzień, złotym eliksirze młodości, bogatym kremie-masce oraz o kremie pod oczy.


Odżywczy krem przeciwzmarszczkowy na dzień


"• 24K Złoto wspomagając naturalną syntezę kolagenu, opóźnia proces starzenia, zmniejsza widoczność zmarszczek, nadając skórze jedwabistą miękkość i gładkość.• Ceramidy stymulują procesy odnowy naskórka, intensywnie odżywiają i uelastyczniają skórę, przywracając jej komfort.• Hydroviton® skutecznie i długotrwale nawilża oraz chroni naskórek przed utratą wody."
Pojemność: 50 ml
Cena: ok 36 zł

Krem zamknięto w efektownym szklanym słoiczku. Posiada on bogatą i gęstą konsystencję. Mimo treściwej formuły nie jest ciężki i przyzwoicie się wchłania. Jest świetny jako baza pod makijaż, podkład nie roluje się na nim, jego trwałość też nie jest skrócona. 

Krem pięknie pachnie. W wyniku synergii zapachu, opakowania i zawartości powstał produkt moim zdaniem doskonały i to nie są puste słowa. Początkowo bałam się że krem będzie dla mnie za tłusty i za bogaty, jako dedykowany cerze suchej. Jednak na mojej - wrażliwej ale mieszanej doskonale sobie radzi. Coś jest w tym inteligentnym lokalizowaniu uszkodzeń i uwalnianiu składników aktywnym indywidualnie od potrzeb skóry :) 

Krem fantastycznie nawilża, odżywia i poprawia sprężystość skóry. Regularnie stosowany dodaje blasku i poprawia naturalny koloryt skóry. 

Mimo początkowych obaw, jetem nim zachwycona i gorąco go Wam polecam!


 Odżywczy krem wygładzający pod oczy

"• 24K Złoto wspomagając naturalną syntezę kolagenu, zmniejsza widoczność zmarszczek, nadając skórze jedwabistą miękkość i gładkość.• Ceramidy stymulują procesy odnowy naskórka, intensywnie odżywiają i uelastyczniają skórę.• Kompleks Omega3-6-9 długotrwale nawilża i wygładza skórę, a witamina B3 doskonale rozjaśnia, dzięki czemu spojrzenie nabiera blasku.• INTGC3 – zapewnia doskonale wnikanie substancji aktywnych i ich precyzyjne działanie we wszystkich warstwach skóry."
Pojemność: 30 ml
Cena: ok. 27 zł

Krem w typowej dla produktów pod oczy tubce z dozownikiem dzióbkiem. Pachnie podobnie jak krem na dzień, jednak aromat jest subtelniejszy. Krem na aksamitną konsystencję która nie sprawia problemów podczas aplikacji, szybko się wchłania i dobrze współpracuje z korektorami. 

Delikatnie wygładza drobne zmarszczki mimiczne i to nie jest bajka. Głębokie bruzdy znikną tylko przy zastosowaniu radykalniejszych środków jak medycyna estetyczna, ale te drobne i płytsze zostawmy spokojnie kremowi Golden Ceramides pod oczy.

Spojrzenie  staje się wypoczęte, mam wrażenie że skóra jest rozświetlona i jaśniejsza.



Złoty eliksir młodości

"• 24K Złoto wspomagając naturalną syntezę kolagenu, opóźnia proces starzenia, zmniejsza widoczność zmarszczek, nadając skórze jedwabistą miękkość i gładkość.• Ceramidy stymulują procesy odnowy naskórka, intensywnie odżywiają i uelastyczniają skórę.• Kwas hialuronowy w połączeniu z witaminą E pobudzają regenerację naskórka i doskonale nawilżają, sprawiając, że skóra wygląda promiennie i młodo.• INTGC3 – zapewnia doskonale wnikanie substancji aktywnych i ich precyzyjne działanie we wszystkich warstwach skóry."

Pojemność: 50 ml
Cena: ok. 36 zł

Serum znajduje się w smukłej szklanej buteleczce z dozownikiem pipetką. To przejrzysty płyn w którym są zatopione złote drobinki - przyznam się że wygląda to niezwykle efektownie.

Serum aplikuję codziennie wieczorem, tuż przed nałożeniem kremu do twarzy. Jest bardzo wydajne, niewielka ilość wystarczy by pokryć twarz i szyję.

Nie do końca przekonują mnie złote drobinki które nie są wcale takie małe. Widać je na skórze i na palcach. O ile pięknie wyglądają w buteleczce to nie bardzo widzę praktyczność ich zastosowania w tym serum, zwłaszcza w kontekście pielęgnacyjnym. Ewentualnie jako baza rozświetlająca pod makijaż.



Bogaty krem-maska odbudowująca

"• 24K Złoto wspomagając naturalną syntezę kolagenu, opóźnia proces starzenia, zmniejsza widoczność zmarszczek, nadając skórze jedwabistą miękkość i gładkość.• Ceramidy stymulują procesy odnowy naskórka, intensywnie odżywiają i uelastyczniają skórę, przywracając jej komfort.• Tripeptyd odbudowuje oraz wzmacnia strukturę podporową skóry, jednocześnie napinając skórę i przywracając jej jędrność.• INTGC3 – inteligentny system multilipidowy, zapewnia doskonale wnikanie substancji aktywnych i ich precyzyjne działanie we wszystkich warstwach skóry."
Pojemność: 50 ml
Cena ok. 36 zł

Szklany słoiczek a w nim gęsty krem o bogatej formule. Maskę aplikuję raz w tygodniu wieczorem. nakładam ją na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu dość grubą warstwą a po 15 minutach, gdy skóra wchłonie tyle substancji aktywnych ile potrzebuje, nadmiar wmasowuję w skórę.

Maska zawiera drobinki, jednak są one mniejsze niż w przypadku złotego eliksiru. 

Jest ona wzorowana na maskach azjatyckich które mają za zadanie błyskawicznie poprawić wygląd skóry przed większym wyjściem bądź zregenerować ją podczas snu. 

Już po dwóch aplikacjach skóra jest wyraźnie gładsza i bardziej elastyczna. Polecam Wam ją zwłaszcza jako maseczkę bankietową, przed wyjściem. 15 minut i wyglądamy o wiele lepiej, uwierzcie :)


Podsumowując cała seria Golden Ceramides jest ciekawa i warta bliższego poznania. Ze swojej strony szczególnie mogę polecić odżywczy krem przeciwzmarszczkowy na dzień oraz bogaty krem-maskę odbudowującą. Trochę rozczarował mnie eliksir a pokładałam w nim duże nadzieje, jednak te drobinki wybitnie mi przeszkadzają.

Znacie? Lubicie? 

Pozdrawiam, Aga

piątek, 28 kwietnia 2017

W drodze do...

...pracy, czyli jak powstaje 99% moich stylizacji ;) Szybkie zdjęcia czasami przebranie w drugi zestaw a potem biegiem do pracy z tobołami i aparatem. Gdyby doba była z gumy... ;)


Szara sukienka dzianinowa , idealna na aktualną pogodę, w zestawieniu z granatową bomberką, trampkami i dużą bordową torbą typu shopper.

Dziś mało tekstu bo prawie obcięłam sobie palca i stukam jednym w klawiaturę, auuua!


Sukienka Sukienkowo
Bomberka Netmoda
Trampki Big Star
Torba Manzana

pics by XB

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 27 kwietnia 2017

Makijaż ProVoke

Kolejna odsłona zabawy z kosmetykami ProVoke. Dziś użyłam nowości: duetu cieni 204 oraz pudru brązującego 41.


Moja kolekcja kosmetyków ProVoke rozrasta się co bardzo mnie cieszy. Podoba mi się ich design oraz same działanie i efekt jaki dają.

Mam ochotę na podkład i korektor. Polecicie coś? 

Myślę nad fluidem liftingującym lub rozświetlającym, skłaniam się bardziej ku wersji LIFT. Czy kolor 005 Light Beige jest naprawdę jasny? Czy ma w sobie jakieś tony (różowe lub żółte) czy to raczej neutralny odcień?

Korektor chyba rozświetlający, boję się że wersja kryjąca będzie wchodzić w zmarszczki i je eksponować.


Wróćmy jednak do makijażu. Jest raczej subtelny i lekki, jak na mnie ;)  Na oczach cienie Irresistable nude 204, twarz opalona i wymodelowana pudrem brązującym Choco Light 41. Na ustach mam matową szminkę w płynie Infinite Pink 703.


Puder brązujący Choco Bronzer (CHOCO LIGHT 41) jest raczej jasny, nie posiada rudych tonów, kolor ma fantastyczny. Daje piękny efekt skóry muśniętej słońcem. Posiada satynowe wykończenie które lubię w pudrach brązujących. Płaski mat nie jest dla mnie, drobinki i mocne rozświetlenie też nie. Ten kosmetyk optycznie wygładza skórę, w pełnym słońcu można dostrzec mikro-drobinki ale są one bardzo subtelne i nie tyle rozświetlają co odbijają światło.
Jestem nim totalnie oczarowana!


Początkowo nie byłam zadowolona z kolorów cieni (Irresistable nude 204) jakie do mnie trafiły ale odwołuję moje dąsy. Cienie są dość miękkie, dobrze napigmentowane a ten ciemniejszy kolor jest zachwycający! Szaro-bury, pięknie się blenduje, daje świetne przejście.


Mam nadzieję że makijaż przypadł wam do gustu. 
Podzielcie się proszę swoimi perełkami ProVoke.


Pozdrawiam, Aga

środa, 26 kwietnia 2017

Bombowo z Evree!

Dziś duet który absolutnie polecam każdemu z Was jako idealne przygotowanie skóry przed sezonem wiosenno-letnim. Odkrywamy nogi, ramiona, zakładamy bikini i pokazujemy piękną zadbaną i gładką skórę. Gotowi? Do dzieła!


Od kilku tygodni namiętnie stosuję dwa kosmetyki marki Evree. Jest to olejek do ciała oraz scrub Multioils Bomb. Bombowe kosmetyki do zadań specjalnych którym postawiłam nie lada wyzwanie. Ogarnąć w krótkim czasie skórę mojego ciała tak, by była gładka, jędrna, po prostu piękna. Udało się?


Wyjątkowa formuła peelingu oparta na naturalnych olejach roślinnych oraz drobinkach cukru i soli, nie tylko doskonale ściera martwy naskórek, ale również poprawia krążenie i stymuluje naturalne procesy regeneracji skóry.
Peeling pozostawia na ciele, delikatną ochronną warstwę, dzięki której skóra pozostaje długotrwale nawilżona i aksamitnie gładka.
Peeling Multioils Bomb oprócz olejku makadamia, zawiera również masło shea. Dzięki idealnie skomponowanym naturalnym składnikom aktywnym pozostawia skórę sprężystą i uelastycznioną oraz przywraca jej zdrowy wygląd.

Pojemność: 350 g
Cena: 17-20 zł

Najczęściej wybieram peelingi cukrowe, czasami solne. Dlatego byłam nieco zaskoczona faktem że peeling Evree jest połączeniem cukru i soli. Znajdziemy tu kryształki soli jodowanej oraz cukru trzcinowego, zatopione w mieszance drogocennych olejków. 

Pachnie nieco orientalnie, smakowicie. Zapach ten nie męczy mojego nosa.

Aplikuję go na wilgotną skórę i wykonuję masaż. Drobinki nie rozpuszczają się zbyt szybko co pozwala na dokładne wygładzenie skóry.

Po zastosowaniu skóra jest wyraźnie wygładzona, pięknie pachnie i nie ma konieczności zastosowania balsamu gdyż peeling znakomicie ją nawilża, odżywia i delikatnie natłuszcza.

Jest raczej wydajny, wystarczył mi na ok 10 zabiegów całego ciała.



Olejek Multioils Bomb to unikalny kosmetyk, który wykazuje multidziałanie w kierunku kompleksowego upiększenia ciała. Zamiast „arsenału” kosmetyków: ujędrniającego, nawilżającego, na rozstępy, na przebarwienia – teraz możesz mieć jeden, doskonały preparat!
Oprócz wszechstronnego działania upiększającego, Multioils Bomb ma jeszcze jedną, ważną zaletę: kuracja nie zawiera parabenów, silikonów, parafiny i olejów mineralnych.
Dzięki idealnie dobranym naturalnym składnikom aktywnym olejek do ciała wyrównuje koloryt skóry, zmniejsza widoczność blizn i rozstępów długotrwale nawilża i wygładza.

Pojemność: 100ml
Cena: 24-30 zł

Olejek pachnie podobnie jak peeling, wyczuwam w jego aromacie nurty orientalne, lekko słodkie i dość ciężkie. 

Zamknięty jest w niewielkiej butelce z dozownikiem typu clip-on. 
Aplikuję go zawsze na lekko wilgotną skórę co pozwala uniknąć nałożenia zbyt dużej ilości olejku. 

Świetnie sprawdza się przy masażu bańką chińską gdyż daje dobry poślizg. Dobrze wmasowany nie zostawia tłustej i lepkiej warstwy.

W składzie mamy sporo olejów: makadamia, jojoba, ryżowy, z pestek winogron, avocado czy z wiesiołka. Bazą jest olej słonecznikowy.

Olejek genialnie poprawia sprężystość skóry. Po kilku zastosowaniach ma ona wyraźnie lepszą elastyczność, jest odżywiona i gładka. W połączeniu z masażem olejek pomaga zniwelować cellulit.

Jeśli chodzi o wydajność, wydawać by się mogło że 100 ml produktu do ciała to niewiele. Jednak wystarczy naprawdę niewielka jego ilość, zwłaszcza gdy aplikujemy go na wilgotną skórę.


Oba produkty są godne polecenia. Skuteczne, niedrogie, z dobrymi składami. 
Znacie je?

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 25 kwietnia 2017

Extreme Bronze Pupa Milano


Wiosna, za chwilę lato ... lubię być wówczas muśnięta słońcem, a Wy? Pomagają mi w tym samoopalacze oraz wszelkiej maści  brązujące kosmetyki kolorowe. Dziś kilka słów o najnowszym pudrze Extreme Bronze Pupa Milano.


Puder brązujący w kompakcie 

Aksamitne wykończenie & długotrwały efekt

Puder brązujący o lekkiej, jedwabistej konsystencji nadaje długotrwały efekt pięknej, opalonej cery.
Minimalizuje niedoskonałości skóry i zapewnia naturalne, matowe wykończenie makijażu.

Specjalne pigmenty Bronze&Stay sprawiają, że puder doskonale się nakłada i nadaje jednolity, złocisty kolor. 

Kompleks składników aktywnych Hydro Absolute stworzony na bazie kwasu  hialuronowego intensywnie nawilża skórę. 


Puder Extreme Bronze dostępny jest w dwóch odcieniach: 002 Sand (dedykowany jasnej cerze) oraz 003 Amber) przeznaczony dla cery śniadej)

Na zdjęciach widzicie wersję ciemniejszą czyli Amber.


Kolor jest dla mnie zbyt ciemny, dlatego nie robiłam swatchy by móc przeznaczyć nietknięty kosmetyk na konkurs :) Muszę ogarnąć kilka szczegółów i konkurs pojawi się niedługo na blogu, wyczekujcie go. Jak zwykle zapraszam do aktywności i komentowania :)


Puder znajdziecie w perfumeriach Douglas, kosztuje ok. 88zł.

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Niebieska sukienka

Zima powoli przegrywa z wiosną, mam nadzieję że za kilka dni rozgości się u nas na dobre. Marzę by chodzić w sukienkach, biegać w odkrytych butach , nie zakładać wielu warstw... a Wy?


Rozkloszowana sukienka w niezwykłym odcieniu niebieskiego w towarzystwie błękitnego płaszcza typu dyplomatka. Dorzućmy do tego urocze Zaxy i torebkę w kolorze nude a zyskamy nieskomplikowany, kobiecy set.


Sukienka Bee Collection
Płaszcz Bee Collection
Okulary ANNY optyk Różowe Okulary
Buty na obcasie Diva Fem Zaxy
Torebka Manzana
Pierścionek EgoCentric
Bransoletki i naszyjnik ACHA Studio 
Zegarek OPS!Posh

pics by KT

Pozdrawiam, Aga