niedziela, 17 grudnia 2017

InstaWeek czyli mój tydzień na Instagramie

Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta... ♫♪♫
Kochani, już za 7 dni Wigilia! Jak Wasze przygotowania do Świąt? Ja, przyznaję, jestem w czarnej d... dziurze ;) Ogarniam pracę tak, by od środy zająć się wyłącznie zakupami, sprzątaniem i szykowaniem mieszkania na pierwsze Święta w nowym miejscu. Wspominałam, że Wigilia jest u mnie i ciut zaczyna mnie to przerażać?


Dzisiejsza niedziela też bardzo pracowita, zapewne posiedzę przy komputerze do północy. Poniedziałek i wtorek ostatnie obowiązki związane z pracą, środa rano to wyprawa do weta z Lilly i zaczynam gorączkę przedświąteczną hohoho :))

1. Poniedziałek przywitał mnie pyszną kawą Inką, jogurtem z bakaliami i kromką razowego na miodzie ze śliwką. Mniam! Uwielbiam FitEat!
Na zdjęciu kubek aTab, świecznik Jysk, sanki Netto.

2. Poniedziałek jeszcze lekko chorowity, ale zaczęłam wstawać i pracować przy laptopie. Nie ma obijania się!
Na zdjęciu lampka i lampa IKEA, krzesło eHokery.

3. We wtorek już uwijałam się jak pszczółka. Został mi po chorobie tylko katar (który męczy mnie do dzisiaj) Te piękne pudrowo-róźowe falbany to sukienka EMOI.

1. Cudowny świąteczny zestaw cieni mineralnych od Ecolore! Zajrzyjcie koniecznie tutaj, różne zestawy czekają w super cenach!

2. Środa i ciemno wszędzie głucho wszędzie! Pobudka po 5, potem zakupy dla Klusek na rynku.
Na zdjęciu kubek Home&You, sanki Netto.

3. Nowość Tisane! Żel ze świetlikiem pod oczy i na powieki. Od takiego żelu rozpoczęłam moją pielęgnację podoczną. Niezawodny przy opuchniętych, zmęczonych oczach.

1. Są! Mam! Yeeeah! Wreszcie odebrałam moje nowe okulary! Genialne oprawki JAI KUDO. I jak zawsze najlepszy salon optyczny Różowe Okulary 
Na zdjęciu sukienka EMOI i filiżanka Home&You.

2. Sobotnia impreza imieninowa mojej siostry to super czas spędzony z rodziną. Było pysznie i wesoło!
Na zdjęciu bordowa sukienka Sukienkowo.

3. Leniwy poranek z FitEat. Rozpływające się w ustach brzoskwinie z mascarpone i granatem. 
Talerzyk Home&You.

Spać, moje łóżko mnie wzywa a tu jeszcze tyle pracy przede mną :/

Miłego wieczoru,

Pozdrawiam, Aga

sobota, 16 grudnia 2017

Tisane - na ustach wszystkich

Zima tuż tuż. Chyba nie muszę nikomu mówić co zimowe, mroźne powietrze potrafi zrobić z delikatnym i cienkim naskórkiem ust. Choć sama zwykle zapominam o pomadkach ochronnych, jednak w okresie jesienno-zimowym pilnuję, by mieć zawsze pod ręką balsam do ust. 


Jestem ogromną fanką makijażu ust, o tej porze roku lubię sięgać po kolory nasycone, ciemne, głębokie. By jednak móc nałożyć ciemną szminkę i cieszyć się pięknym efektem, najpierw należy zadbać o wargi, gdyż spierzchnięcie i suche odstające skórki są wrogiem głębokich kolorów na ustach. 

Trafiła do mnie cała gama produktów Tisane, Dziś pokażę Wam czerwoną serię Classic, która składa się z balsamu w słoiczku, pomadki ochronnej oraz nowości: peelingu do ust w saszetkach. 

Przyjrzymy się bliżej sztyftowi ochronnemu, co Wy na to?  


"Kultowy Tisane przeniesiony do wersji pomadki. Kosmetyk mieści się do każdej torebki, czy kieszeni. Produkt idealny do użytku poza domem oraz wszędzie tam, gdzie niezbędna jest szybka i poręczna aplikacja. 
Tisane w sztyfcie polecamy zarówno kobietom jak i mężczyznom. Idealny dla sportowców, jako kosmetyk szybkiego użytku w każdych warunkach. Czy to piesza wycieczka w trudnych warunkach, czy to jazda na nartach, czy nawet jazda na motorze. 
Tisane Classic w pomadce świetnie poradzi sobie przy ochronie i regeneracji nawet bardzo spierzchniętych ust. Tylko nie zapomnij zabrać go ze sobą! 
Składniki aktywne preparatu stanowią: ekstrakty ziołowe z melisy, jeżówki i ostropestu, miód, wosk pszczeli, olej rycynowy, olej z oliwek, witamina E."

Pomadka ochronna w sztyfcie skusiła mnie przede wszystkim formą. O ile uwielbiam działanie klasycznego balsamu Tisane, to zawsze nie było mi do końca po drodze z formą aplikacji bezpośrednio ze słoiczka. Sztyft jest o wiele bardziej wygodny w użyciu i praktyczny, nie wspominając już o higienie stosowania :)

Mimo ziołowego składu (o nim za chwilę) pomadka nie pachnie ziołami. Wyczuwam w niej lekki aromat miodu, niezbyt słodki, delikatny. Ten zapach sprawia, ze chętniej o nią sięgam.

No właśnie, ziołowo w składzie? Co znajdziemy w pomadce ochronnej Tisane? 

Przede wszystkim melisę lekarską o właściwościach przeciwzapalnych, bakteriobójczych i przeciwwirusowych. Dzięki niej pomadka Tisane pomaga szybciej zwalczyć opryszczkę, fajnie! 

Jeżówka wykazuje podobne właściwości, oprócz tego przyśpiesza gojenie ranek i regenerację naskórka. 

Ostropest Plamisty to świetny środek w przypadku schorzeń wątroby, podaję go Lilly. W pomadce ochronnej Tisane wykorzystano jego działanie przeciwko wolnym rodnikom oraz stabilizujące błony komórkowe.

O rewelacyjnych właściwościach miodu chyba nie muszę opowiadać. Ten prawdziwy, naturalny jest bogatym źródłem kwasów organicznych, odżywczych cukrów prostych, białek, polifenoli, aminokwasów, mikroelementów i witamin.

Wosk pszczeli w pomadce Tisane działa nawilżająco i ochronnie. Ma doskonałą biozgodność ze skórą.

Olej z oliwek odbudowuje warstwę lipidową skóry i odżywia ją. Jest pełen kwasów Omega 6 i omega 9, steroli roślinnych, skwalenu oraz polifenoli. 

Olej rycynowy wykazuje silne działanie ochronne i pielęgnujące.

I na koniec czarodziejska witamina E. Oprócz oczywistych właściwości odmładzających, jest też swego rodzaju naturalnym konserwantem i chroni pozostałe składniki pomadki Tisane przed utlenieniem lub zepsuciem. 

Pomadka, dzięki swemu niezwyczajnemu składowi, jest po prostu magikiem w kwestii ochrony i pielęgnacji ust. Niedroga, wydajna, nasza polska :) Musicie ją mieć!


Marka Tisane kieruje się zasadą Hipokratesa „Primum non nocere” (łac. Po pierwsze nie szkodzić). To właśnie dlatego każdy ich produkt podlega restrykcyjnym badaniom przed wypuszczeniem go na rynek. Polskie kosmetyki ziołowe marki Tisane zostały docenione wśród wielu klientów. Sprawdźcie ich produkty – może Tisane stanie się również Waszą ulubioną marką kosmetyków :)

Pozdrawiam, Aga

piątek, 15 grudnia 2017

Mała czarna na Święta

Kolejna "domowa" stylizacja :) Tym razem założyłam absolutnie piękną mała czarną od EMOI. Lubicie czarne sukienki? Macie je w swojej szafie? Jeśli tak to ... ile? :))


Nie lubię czerni. podobno. Ale taki klasyk jak czarna sukienka musi być w mojej szafie. I to w kilku egzemplarzach. 

Klasyczny i uniwersalny fason ołówka plus przyciągające uwagę, czarno-złote koronkowe rękawki. Ta sukienka jest po prostu piękna. Przyciąga wzrok i fantastycznie leży. 
Na świąteczne wizyty, na randkę, na wyjście do restauracji... i tak bez końca bo jej wszechstronność jest naprawdę imponująca :) Zatem... nośmy czarne sukienki :)


Sukienka EMOI
Biżuteria Coccola

pics by me

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 14 grudnia 2017

Autumn Joy make up

... choć naprawdę makijaż w świątecznym klimacie :) Autumn Joy to nazwa zestawu czterech cieni jaki oferuje nam Ecolore Minerals na Święta. Postanowiłam zmalować nimi bożonarodzeniowy makeup :)


Jakie cienie znajdziemy w zestawie Autumn Joy? Jasny złocisto-beżowy w ciepłej tonacji, lśniące stare złoto, brudny róż w tonacji rabarbaru z chłodnym połyskiem oraz ciemny raczej chłodny brąz o satynowym finiszu. 


Cały makijaż, oprócz ust i rzęs, to kosmetyki mineralne Ecolore :) Podkład mam już na wykończeniu, co pokazuje jak często po niego sięgam :) Jeśli wychodzę z domu do ludzi, zawsze sięgam po minerały :) To najlepszy prezent, jaki mogę podarować mojej skórze.

A tu dokładna lista produktów, użytych w tym makijażu:

  • podkład mineralny Olive 3 Ecolore 
  • mineralny puder matujący Fair Ecolore
  • mineralny puder brązujący (idealny do konturowania) Balos Ecolore
  • mineralny róż do policzków Casabella
  • zestaw świąteczny cieni mineralnych Autumn Joy Ecolore
  • maskara L'oreal
  • matowa szminka 02 Golden Rose 


Wszystkie zestawy cieni Ecolore Minerals znajdziecie TUTAJ

Pozdrawiam, Aga

środa, 13 grudnia 2017

Blue Suede by Orly

Tadam! Dzisiaj niebiesko! A może granatowo? A może trochę tego i trochę tego? W każdym razie Blue Suede z kolekcji Velvet Dream Orly.


Nie jest łatwo określić ten kolor. Niebieski sprany wpadający w granat? Lubię takie niejednoznaczne kolory na paznokciach a Wy? Cudownie się aplikuje, kryje już przy jednej grubszej lub dwóch cienkich warstwach, pięknie lśni. Czego chcieć więcej? :)


 Cała kolekcję Velvet Dream znajdziecie TUTAJ

Pozdrawiam, Aga



wtorek, 12 grudnia 2017

Węglowo-glinkowy peeling+maska Pore Minimizer+Detox Perfecta

Oprócz nawilżania, podstawą mojej pielęgnacji jest oczyszczanie. Moja cera od dawna jest mieszana, lubi się przetłuszczać w partii T, skłonna jest też do wągrów i drobnych wyprysków. Porządny demakijaż, peeling i maseczki - to priorytet dla mnie, a dla Was?


"PEELING + MASKA do twarzy o wyjątkowej aksamitnej, glinkowej konsystencji. Polecany jest do pielęgnacji skóry wymagającej wygładzenia, zmatowienia i redukcji rozszerzonych porów.
AKTYWNY WĘGIELnaturalny węgiel roślinny wykazuje silne działanie absorbujące, pochłanianadmiar sebum oraz zanieczyszczenia z powierzchni skóry, zmniejszawidoczność porów.
ZIELONA GLINKAbogata w liczne mikroelementy jak krzem, wapń, magnez, żelazo, potas, sód, łagodnie oczyszcza, odświeża i odżywia skórę.
NATURALNE DROBINKI PEELINGUJĄCE100% naturalne drobinki peelingujące z łupin migdałów, delikatnie peelingują powodując złuszczanie martwych komórek naskórka."
Pojemność: 55g
Cena: 19,99 zł

Kilka tygodni temu w moje ręce trafił produkt 2w1. Jest to peeling i maska  z węglem i glinką marki Perfecta. Uwielbiam węgiel, uwielbiam glinkę, zatem po prostu musiałam wypróbować ten kosmetyk. Z jakim skutkiem?

Produkt znajduje się w szklanym słoiczku. Konsystencją przypomina dość kremową gęstą pastę z drobinkami (zmielone migdały). Nakładam ją co 3-4 dni na umytą i osuszoną twarz, zostawiam na jakieś 20 min i zmywam. Ten kosmetyk jest naprawdę godny polecenia! Dlaczego?

Zielona glinka, która jest jednym ze składników, to bogate źródło mikroelementów, takich jak magnez, sód, potas, krzem, wapń i żelazo. Delikatnie lecz skutecznie oczyszcza i odświeża skórę.

W kosmetyku marki Perfecta znajdziemy też aktywny węgiel, który według mnie jest cudotwórcą w kosmetykach oczyszczających. Ma silne właściwości absorbujące, dzięki czemu pochłania sebum i wpływa pozytywnie na pracę gruczołów łojowych. Pomaga usunąć zanieczyszczenia i redukuje rozszerzone pory.

Oprócz działania typowego dla maseczki oczyszczającej, kosmetyk ten ma też działanie peelingujące. Po tych 20 minutach zwilżam skórę oraz palce i wykonuję masaż. Drobinki migdałów nie szarpią skóry ale peeling jest konkretny.


Znacie ten peeling- maskę? Myślę, że spodoba się ona każdemu :) Niedrogi, polski, wydajny produkt, który naprawdę działa :)

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Bordo z granatem

Jedno z moich ulubionych połączeń tej prawie już zimy - bordo plus granat. Nasycone, głębokie, szlachetne barwy, najbardziej przemawiają do mnie właśnie jesienią i zimą. Lubicie te kolory?


Granatowa sukienka plus bordowa koszula, która jedynie dodaje bordowego smaczku poprzez widoczne mankiety i kołnierz. Reszta dodatków również bordowa: beret, rękawiczki, torebka i buty.
Mój ulubiony set ostatnich tygodni :)


Sukienka OH!Yej
Beret wełniany FolkLoverBransoletka Nomination Glitter Labizu
Torebka Manzana
Rajstopy granatowe Beli.pl
Bordowe zamszowe kozaki CzasNaButy

pics by XB


Pozdrawiam, Aga