sobota, 19 maja 2018

Kosmetyki AA Vegan do ciała

AA Vegan to linia wegańskich kosmetyków do pielęgnacji twarzy i ciała, a także doskonale dopasowujących się do koloru skóry podkładów. Poznajcie innowacyjne połączenie wegańskiej receptury ze skutecznością działania i z bezpieczeństwem antyalergicznym. W recepturach odnajdziecie botaniczne ekstrakty roślinne oraz składniki aktywne skuteczne w pielęgnacji skóry.


W linii AA Vegan nie są stosowane składniki pochodzenia zwierzęcego. Co więcej, cierpienie zwierząt zostało wykluczone w całej procedurze powstawania kosmetyków. Właśnie dlatego, produkty AA Vegan otrzymały certyfikat Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!

Nawilżające mleczko pod prysznic i do kąpieli z aloesem

AA VEGAN to więcej niż kosmetyki – to możliwość świadomego wyboru pielęgnacji pozbawionej składników pochodzenia zwierzęcego. Wierzymy, że idea wege stanowi idealne rozwiązanie dla Twojej skóry!
Nawilżające mleczko roślinne z aloesem łączy łagodne mycie i kompleksową pielęgnację, w oparciu o przyjazne skórze wyciągi roślinne. Formuła aloesowego mleczka zapewni intensywne nawilżenie i regenerację Twojej skórze, przynosząc jej komfort i ukojenie. Delikatna, kremowa piana i wspaniały zapach, sprawią, że codzienna kąpiel lub prysznic będą prawdziwą przyjemnością.
Testowane dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami skóry. Nie zawiera barwników. Z hipoalergiczną kompozycją zapachową. Nie zawiera parabenów. pH neutralne dla skóry.

Mleczko znajduje się sporej (aż 400 ml) plastikowej butli. Posiada konsystencję lotionu, nie jest gęste. Pachnie lekko i świeżo, zach nie otrzymuje się raczej na skórze.

Mleczko do mycia ciała stosuję już od kilku tygodni i muszę przyznać, ze taka forma pielęgnacji bardzo mi odpowiada. Skóra jest dobrze oczyszczona, nie przesuszona a wręcz nawilżona, nie czuję potrzeby stosowania balsamu.

Skład jest przyzwoity, jedyne do czego mogłabym się przyczepić to detergent (Sodium Laureth Sulfate) na drugim miejscu. Trochę kłuje mnie w oczy jego obecność, myślę że mogłoby być zastosowane tu coś delikatniejszego.

Odżywiający Peeling do ciała z owsem

AA VEGAN to więcej niż kosmetyki – to możliwość świadomego wyboru pielęgnacji pozbawionej składników pochodzenia zwierzęcego. Wierzymy, że idea wege stanowi idealne rozwiązanie dla Twojej skóry!
Odżywiający peeling do ciała z owsem to idealny sposób na efektywne złuszczanie naskórka i łagodzącą pielęgnację. Wyjątkowo odżywcza formuła, będąca połączeniem owsianego mleczka roślinnego z drobinkami migdała, doskonale wygładza skórę, nadając jej aksamitną miękkość i elastyczność.
Testowane dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami skóry. Nie zawiera barwników. Z hipoalergiczną kompozycją zapachową. Nie zawiera parabenów. pH neutralne dla skóry.
Peeling został umieszczony w miękkiej dużej tubie o pojemności 200 ml. W gęstej kremowej formule zatopiono drobinki z łupinek migdałów. Ma przyjemny i świeży zapach.

Peeling nie spływa ze skóry, nie szarpie jej i nie drapie. Jest raczej delikatny, świetnie sprawdza się na suchej i wrażliwej skórze. Dobrze wygładza skórę, oprócz tego ją pielęgnuje dzięki obecności mleczka owsianego.

Oba kosmetyki mogę Wam polecić i to szczerze. Cieszę się, ze marka AA pomyślała o linii wegańskiej, w skład której wchodzą kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy i ciała oraz podkłady  :)

Mieliście już do czynienia z AA Vegan? Jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze wrażenia i co jeszcze warto wypróbować z tej serii.

Pozdrawiam, Aga

piątek, 18 maja 2018

Just Black

Czarny humor, czarne chmury, czarna stylizacja. Po prostu czarno jest :)


Ten kombinezon znalazłam w mojej przepastnej szafie całkiem niedawno. Zakopał się gdzieś głęboko, razem z ciuchami sprzed dekady choć sam jest stosunkowo nowym nabytkiem. 

Z czym go można zestawiać? Praktycznie ze wszystkim :) Czerń to uniwersalny kolor, zaś sam fason daje na tyle duże pole do popisu. Ty, razem wystąpił w swobodnej stylizacji z płaskimi butami i dużą torbą.


Kombinezon Beli.pl
Czarne baleriny Zaxy
Skórzana torba Dziki Józef
Zegarek Daniel Wellington (macie 15% rabatu na całą ofertę DW, wystarczy użyć kodu "agabil")
Bransoletki Nomination Labizu
Okulary Moschino

pics by Maddzik

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 17 maja 2018

Aubergine make up

Dzisiejsza propozycja makijażu utrzymana jest w tonacji raczej jesiennej. Do makijażu oczu wykorzystałam jedną z moich ulubionych paletek cieni, znajdziemy tu między innymi oberżynę, czy chłodne bordo. 


W makijażu skupiłam się tym razem na oczach, które mają dość wyrazisty kolor i są ekspresyjnie podkreślone. Usta, dla odmiany, stonowane, matowe, w kolorze brudnego różu. 


Moja fobia dotycząca płynnych fluidów ma się w najlepsze, dlatego od kilku tygodni sięgam wyłącznie po podkłady mineralne, z czego cieszy się bardzo moja skóra :)

Dziś użyłam takich oto kosmetyków:

  • Podkład mineralny Ecolore Olive 3
  • Puder matujący Ecolore
  • Rozświetlacz Nightlight Ecolore
  • Puder brązujący Hoola Benefit
  • Róż Hervana Benefit
  • Paleta cieni satynowych T10 Make up Atelier Paris
  • Czarny kajal Couleur Caramel
  • Czarny eyeliner Eveline
  • maskara Mega-Multipiler Revlon
  • Matowa szminka Matte Me Shabby Chic Sleek




Pozdrawiam, Aga

środa, 16 maja 2018

Desert Rose by Orly

Witajcie :) Lato za pasem, w tym roku marka Orly wypuściła bardzo wcześnie letnią kolekcję Neon Earth. 

Jaka jest Neon Earth? Pełna spalonych słońcem barw ziemi oraz subtelniejszych pasteli. 

W palecie tej kolekcji znajdziemy ognistą miedź Valley of Fire przypominającą żarzącą się lawę, neonowy oranż zachodzącego słońca Blazing Sunset i karmin pustynnej róży Desert Rose. Te rozpalające zmysły kolory studzą pastelowe odcienie – zamglony, morelowy róż After Glow i delikatny, piaskowy Sands of Time, a połysk manikiuru zapewni platynowo – złoty pył Moon Dust. Z lakierami Neon Earth na paznokciach lato będzie gorące, namiętne i skrzące złotem.


Desert Rose to kolor niebanalny. Pustynna Róża jest spalonym na cegłę zgaszonym dość różem o satynowym finiszu. Niebywale oryginalny kolor, przykuwający uwagę wszystkich.

Nie byłam do niego zupełnie przekonana, aż do czasu, gdy znalazł się na moich paznokciach. Wówczas przepadłam :)


W przyszłym tygodniu przybliżę Wam wiosenną kolekcję Orly :)

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 15 maja 2018

Hydrokuracja i bogaty krem z kurkumą Orientana

Moją przygodę z kurkumą zaczęłam ... w kuchni. Idealnie sprawdza się jako żółty barwnik, dodaję ją nie tylko do ryżu. Ma też specyficzny, lekko orzechowy smak. 

Ponieważ z natury jestem ciekawska, zaczęłam szukać informacji na jej temat i dowiedziałam się, że ma właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne. Coś dla mnie! Jednak maseczka z kurkumy nie do końca sprawdziła się na mojej jasnej karnacji, z racji tego, że barwnik zabarwił moją skórę na żółto :))) Zdegustowana a nawet ciut przerażona efektem, zaniosłam kurkumę z powrotem do kuchni i zaprzestałam wszelkich doświadczeń :) 
Do czasu, gdy Orientana wypuściła nową serię kosmetyków. Postawiłam dać kurkumie kolejną szansę. I co z tego wniknęło?


Seria z kurkumą dedykowana jest cerze ze stanami zapalnymi, ze względu na działanie antybakteryjne i przeciwzapalne oraz łagodzące. Jednocześnie działa przeciwstarzeniowo i rozjaśniająco na cerę.


Hydrokuracja z kurkumą

Hydrokuracja oparta na hydrolacie z kwiatów róży, ma konsystencję gęstego żelu, wzmocniona aktywnymi składnikami roślinnymi. Może być stosowana na całą twarz lub punktowo na wybrane miejsca. Kurkuma ma udowodnione działanie przeciwzapalne i antybakteryjne. Działa łagodząco na wszelkie stany zapalne skóry oraz drobne urazy czy rany a jednocześnie działa przeciwstarzeniowo. Likwiduje również przebarwienia i rozjaśnia cerę. Hydrokuracja mocno nawilża i matuje.



Hydrokuracja ma postać przejrzystego żelu o lekko słomkowym zabarwieniu. Ma dość specyficzny zapach, nawiązujący do aromatu kurkumy. Wchłania się szybko, nie pozostawiając nieprzyjemnej warstwy na powierzchni skóry. 

Idealnie sprawdza się w pielęgnacji porannej, gdzie liczy się czas i dobra współpraca z makijażem. Hydrokuracja, mimo lekkiej konsystencji, nawilża skórę w zadowalający mnie sposób, nie mam tez uczucia ściągnięcia po kilku godzinach. 

Nie powoduje szybszego przetłuszczania się skóry, trzyma w ryzach gruczoły łojowe przez kilka godzin. Nie zapycha i nie podrażnia skóry, przyśpiesza gojenie się wyprysków. 

Bardzo fajny produkt, na pewno do niego wrócę, zwłaszcza latem.

Bogaty krem z kurkumą

Bogaty krem z Kurkumą (TURMERIC) jest oparty o masło shea i olejek ze słodkich migdałów wraz z wysoką zawartością między innymi kurkumy, aloesu, ashwagandhy i tamaryndowca. Krem ma treściwą i gęstą konsystencję ze względu na bogaty skład : aż 3 masła roślinne, 8 olejów roślinnych i 5 ekstraktów roślinnych. Krem wyróżnia się wysoką zawartością kurkumy, która jest aż na drugim miejscu w składzie. Kurkuma ma udowodnione działanie przeciwzapalne i antybakteryjne. Działa łagodząco na wszelkie stany zapalne skóry oraz drobne urazy czy rany a jednocześnie działa przeciwstarzeniowo. Likwiduje również przebarwienia i rozjaśnia cerę.



Krem ma zwartą i treściwą konsystencję, pchnie bardziej intensywnie niż hydrokuracja. Zabarwia tez skórę na żółto, dlatego sugeruję aplikację na noc. Użyłam go kilka razy rano, ale każdy, kto mnie wówczas widział, dziwił się mojej nietypowo zabarwionej karnacji :))) Dlatego tylko i wyłącznie wieczorna pielęgnacja, zwłaszcza w przypadku jasnej skóry.

Mam wrażenie, że krem ma bardziej leczniczą formułę od hydrokuracji. Szybciej zalecza niespodzianki ponieważ kurkuma jest już na drugim miejscu w składzie. Oprócz oczywistych właściwości antybakteryjnych, ma tez działanie mocno odżywcze, a to za sprawą licznych olejów i ekstraktów roślinnych. 

Świetne działanie, jednak intensywne barwienie skóry nieco gasi mój entuzjazm i nie wiem, czy wrócę jeszcze kiedyś do tego kosmetyku.

Znacie tę serię? Co o niej myślicie? 

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 14 maja 2018

Lace jeans

Cześć! Jak Wam minął poniedziałek? Dał w kość czy raczej był miły i bezstresowy? Mam nadzieję, że spędziliście ten dzień w miarę przyjemnie :) 
Poniedziałkowa stylizacja na luzie, uśmiechnięta i swobodna. Bo mój poniedziałek był sympatyczny, mimo ogromu pracy. 


Koronkowa sukienka plus kurtka dżinsowa? czemu nie! Bawmy się modą, życie jest zbyt krótkie by traktować modę śmiertelnie poważnie :) Wygodną stylizację uzupełniłam ciekawymi balerinami i dużą torbą. To jak, lecimy na zakupy?


Sukienka i kurtka Romwe
Baleriny Zapato
Torba Manzana
Bransoletki z koralików ACHA Studio
Brasnoletki Nomination Labizu

niedziela, 13 maja 2018

InstaWeek czyli mój tydzień na Instagramie

Mam strasznie zabiegany i zapracowany weekend, bałam się, że nie zdążę z tym wpisem ale uff! Udało się :) Jestem ja i moje podsumowanie ostatnich dwóch tygodni na IG.


Działo się sporo, przede wszystkim majówka w ratach, trochę relaksu i trochę pracy. Na szczęście wypoczęłam i musi mi to wystarczyć bo w tym roku też nigdzie nie wyjeżdżam na wakacje :/


1. Ten model Zaxów jest świetny! Do tego stopnia go go polubiłam, że do czarnej pary dołączyła szaro-pudrowo-różowa z kapką fioletu :))

2. Uwielbiam takie fikuśne filiżanki a Wy? Kropla Deszczu, bo tak się zwie, pochodzi ze sklepu internetowego Mondex

3. Moje ulubione klapeczki, są mega wygodne i non stop w nich biegam. Znajdziecie je w sklepie CzasnaButy

1. Pyszne brownie z musem truskawkowym od FitEat  Lubię gdy dają jakieś fajne ciacha, przedwczoraj było genialne marchewkowe z orzechami, mniam! Talerzyk Mondex

2. Zielona herbata rulez. Zdrowa, pyszna i stawia na nogi nie gorzej niż kofeina :) Filiżanka Diament ze sklepu Mondex

3. Niezapominajki z działki, kocham te niepozorne kwiatki :) I przesmaczne ciastka Rob Roya od FitEat


1. Tik tak, Dzień Matki tuż tuż! Może piękny zegarek od Daniel Wellington ze zniżką 15% na hasło agabil? Zerknijcie na ofertę KLIK

2. Sencha o smaku orientalnego mango podbiła moje kubki smakowe. Gadżety kuchenne ze sklepu Mondex

3. Weekend miałam mocno zapracowany i pewnie posiedzę przy komputerze do jakiejś 23 :/ Uff, byle do poniedziałku, haha :)))
Etui na telefon ze sklepu Etuo


Jeżu kolczasty, mówię Wam jaka jestem zmęczona. Zwykle staram się ładować baterie podczas weekendu na działce, niestety teraz musiałam pracować. Za tydzień też nici z wyjazdu, moja chrześnica ma komunię. Za to za dwa tygodnie mega wypasiony weekend w Uniejowie, już nie mogę się doczekać!

Pozdrawiam, Aga