wtorek, 23 stycznia 2018

Micro Cell dla dłoni i paznokci

Moje paznokcie i dłonie znowu wołają o pomoc. Przesuszona i szorstka skóra dłoni, pękające paznokcie... Mam tego dość! Czy linia Micro Cell pomoże mi uporać się z tymi problemami?


Micro Cell to niemiecka marka, specjalizująca się w dbaniu o dłonie i paznokcie. W swej pielęgnacyjnej ofercie posiada kremy i maski do rąk, odżywki i oliwki do paznokci oraz zmywacze. Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o kilku produktach tej marki.

Nail Repair Remover

"Wyjątkowo bezpieczny produkt - nie zawiera acetonu oraz wspiera pielęgnację i dobrą kondycję paznokci. Idealnie sprawdza się w przypadku kruchych i słabych paznokci, doskonale radzi sobie z usuwaniem każdego rodzaju lakieru."


Zmywacz do paznokci o niezwykle delikatnym działaniu. Nie zawiera acetonu, dzięki czemu nie wysusza i nie niszczy płytki paznokciowej. Mimo braku acetonu doskonale radzi sobie z usuwaniem odżywek jak i lakierów kolorowych. Bardzo wydajny. To chyba najlepszy zmywacz do paznokci w moim życiu , serio serio :)


Krem do rąk z kawiorem

"Intensywnie regeneruje i odbudowuje, jest bogaty w składniki odżywcze. Wysoka koncentracja kawioru z Bieługi stanowi źródło witamin, śladowych pierwiastków, enzymów oraz białek. Krem uzupełnia deficyt energii w skórze, zatrzymuje proces starzenia się oraz stymuluje proces regeneracji, który szczególnie aktywny jest nocą."
Krem ma idealną konsystencję, która nie obciąża skóry dłoni i nie pozostawia tłustego filmu. Pomimo raczej lekkiej konsystencji, formuła jest odżywcza i bogata. Bardzo szybko poprawia wygląd dłoni. Nawilża i zmiękcza skórę, sprawia, że staje się ona bardziej elastyczna. Przywraca jej sprężystość. Hit do torebki, mam go zawsze przy sobie.

Odżywcza oliwka do paznokci

" Zawiera kompleks najcenniejszych olejków roślinnych połączonych z koktajlem witaminowym. 
Składniki aktywne:Witamina A – nawilża i wspomaga syntezę keratyny.Witamina B5 – nawilża i przywraca elastyczność.Witamina C – posiada działanie antyoksydacyjne.WitaminaE – nawilża oraz chroni przed wolnymi rodnikami.Witamina F – gwarantuje zdrowy wzrost paznokci.Krzemionka (silikon) – mikroelement stymulujący wzrost paznokcia.Naturalne aldehydy - (związki organiczne) zwiększają stabilność płytki paznokcia."
Wyobrażacie sobie manicure bez oliwki do paznokci? Ja nie. Gdy tylko mam chwilę podczas dnia, sięgam po oliwkę Micro Cell i wmasowuję ją w skórki wokół paznokci. Genialnie je zmiękcza i  poprawia ich wygląd. Już po ok. tygodniu regularnego stosowania skórki wyglądają o niebo lepiej. Są nawilżone,elastyczne i nie narastają tak szybko. Oliwka ma tez dobroczynny wpływ na płytkę paznokciową, zawsze gdy ściągam hybrydy, robię dzień przerwy i solidnie natłuszczam paznokcie oliwką. 


Odżywka wzmacniająco-utrwalająca do kruchych i łamliwych paznokci

"Przeznaczona do miękkich i łamliwych paznokci. Wyjątkowe działanie polega w pierwszej linii na odnowie związków cząsteczek proteinowych w warstwie rogowej paznokcia. Odżywka wzmacnia, utrwala i chroni przed pękaniem końców paznokci i czyni je wytrzymałymi i odpornymi na uderzenia.
Sposób użycia:- 1 dzień - nałożyć bezpośrednio na paznokcie,- 2 dzień - nałożyć drugą warstwę,
- 3 dzień - stare warstwy zmyć i powtórzyć kurację.
Stosować 2-3 tygodnie, później raz w tygodniu jako podkład."

Ta odżywka to Graal w pielęgnacji paznokci! Pobiła nawet mojego ulubionego Nail Teka 2. 
Jeśli Wasze paznokcie szybko się łamią, są kruche i ciężko je Wam zapuścić, koniecznie musicie wypróbować to cudo. Po 2 tygodniach kuracji śmiało mogę powiedzieć, że moje paznokcie są o wiele bardziej twarde, nie wyginają się i nie łamią. Są odporne na czynniki zewnętrzne, jak np. uderzenia. Love!


Lakier nawierzchniowy

"Czarodziejski lakier o 5-krotnym działaniu- wysusza polakierowane paznokcie w oka mgnieniu, przedłuża trwałość lakieru i nadaje lakierowi szczególnego połysku. Jako podkład wyrównuje nierówności paznokci i chroni je przed przebarwieniami. Jako lakier nadaje paznokciom wyjątkowego blasku."

Top Coat towarzyszył mi podczas kuracji odżywką. Ponieważ raczej nie sięgam po lakiery do paznokci, jestem wierna hybrydom, nie używam klasycznych topów. Ten jednak przydał się, gdy stosowałam odżywkę Micro Cell. Dodatkowo utwardza paznokcie i dodaje im blasku.

Serię Micro Cell znajdziecie w perfumeriach Douglas. To naprawdę świetne produkty i zastanawiam się, dlaczego nie słyszałam o nich wcześniej. 

Znacie te kosmetyki? Może mieliście do czynienia z innymi produktami tej marki? czekam na Wasze komentarze :)

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Wine grey

Stylizacja z listopada, zagubiona gdzieś w licznych folderach na dysku, odnaleziona kilka dni temu :) Bez śniegu, bez mrozu, jesienna aura, idealna dla tego setu.


Bordowa dzianinowa sukienka, szara narzutka, bordowa torebka i mój ulubiony szalik w kratę. Zestaw niezobowiązujący, pasujący do wielu okazji. Na szczególne uznanie zasługują botki, niemożliwie wygodne, mimo obcasa. 


Nie wiem jak Wy, ale ja dzisiaj cierpię na jakąś niemoc twórczą, ciężko było mi sklecić te kilka zdań. Ach ten weekend ;)

Sukienka, szalik i narzutka Romwe.com
Rajstopy i zakolanówki Beli.pl
Torebka Creole eObuwie.pl

pics by XB

Pozdrawiam, Aga

niedziela, 21 stycznia 2018

InstaWeek czyli mój tydzień na Instagramie

Za nami śnieżny tydzień, prawdziwa zima przypomniała sobie o nas i obficie raczy śniegiem i lekkim mrozem. Jest pięknie, Kluski szczęśliwe bo kochają śnieg, nawet Lilly więcej biega (podejrzewam że jest to głównie podyktowane tym, że jak stoi i łapki jej marzną ;))

Cieszycie się z takiej zimy? Ja bardzo, choć plusowe temperatury szybko robią że śniegu uciążliwą ciapę, po każdym spacerze obowiązkowe mycie łap i podwozia (u Kudłów, nie u mnie)


Mam dziś dobry humor, wczoraj było u mnie duuużo bliskich mi osób i spędziliśmy fantastycznie kilka godzin. Dziś, w gronie Klusek, świętuję imieniny i odpoczywam po kilku intensywnych dniach :) Jest fajnie :) Zaraz idziemy na dłuuugi spacer a potem siadam na fotelu, otulam się mięciutkim kocem który podarowali mi wczoraj moi rodzice i oglądam seriale. Perfekcyjny dzień, idealny wieczór :)
1. Miniony poniedziałek to blue monday, podobno najbardziej depresyjny dzień w roku. Ale nie u mnie! Uśmiech jak zawsze nie schodził mi z twarzy :)

2. Piękne nowe kolory od Orly Polska ♥ Waszej uwadze polecam szczególnie ten boski metalik, swatche za ok 2 tygodnie na blogu. Jest moc!

3. Ostatni dzień diety Basic i pyszna sałatka z łososiem od FitEat. Zaczynam nową dietę- Paleo!

1. Wiecie że Eveline Cosmetics w swej ofercie ma lakiery hybrydowe? ja nie wiedziałam. Jutro, jeśli czas mi pozwoli, pobawię się nimi i za kilka dni zdam relację jeśli chodzi o moje pierwsze wrażenia.

2. Na stronie Domodi wpadły mi w oko nowe Nike Classic Cortez Velvet KLIK Po wybraniu modelu, serwis odsyła nas na stronę sklepu gdzie buty są w super cenie, zapłaciłam za nie 235 zł a nie prawie 400 zł! Są piękne i bardzo bardzo wygodne. Wiosno, przybywaj, mam już buty :))

3. Od kilku miesięcy planowałam zamówienie w sklepie internetowym Mondex, zainteresowałam się nim, gdy po raz pierwszy ujrzałam na Instagramie ich filiżankę Odette. To była miłość od pierwszego wrażenia ♥  Niedługo na blogu pokażę Wam co dokładnie zamówiłam. 


1. Piątek, nareszcie! Chwila relaksu przy kawie i czas zabrać się za porządki. 

2. Sobota i nasza wielka rodzinna impreza! Cieszę się, że spotkania rodzinne tak często odbywają się u mnie :) Wreszcie mam miejsce by gościć więcej niż kilka osób jednocześnie :)

3. Imieninowa niedziela :) Dostałam piękne prezenty, od rodziców cieplutki koc i pościel w mojej ulubionej tonacji, od siostry i szwagra dwa komplety szklanek, tekturowe pudła i piękną ramkę Rose Gold. od siostrzenic notes i czekoladkę. 

Leniwy spokojny i bardzo sympatyczny dzień :) Poniedziałek nie jest mi straszny po takim cudownym weekendzie :)

Spokojnego wieczoru kochani,

Pozdrawiam, Aga

sobota, 20 stycznia 2018

Żel do powiek ze świetlikiem lekarskim Tisane

Oczy i ich okolice to niezwykle delikatny obszar naszej twarzy. Wymagają odpowiedniej pielęgnacji, która nie podrażni a wręcz przeciwnie, ukoi i wyciszy. 
Przy moich problemach ze snem i wielogodzinnej pracy przed komputerem, opuchnięte, zmęczone oczy są na porządku dziennym. Dlatego zawsze staram się mieć pod ręką żel ze świetlikiem lekarskim, który towarzyszy mi od wielu lat. Niepozorny a przecież tak skuteczny.


Żel do powiek ze świetlikiem lekarskim Tisane

"Oczy zmęczone od komputera, podrażnione kurzem i pyłkami… Opuchnięte z niewyspania powieki… Chyba wszyscy czasem zmagają się z tymi problemami.
Rozwiązanie jest dużo prostsze niż mogłoby się wydawać – wystarczy sięgnąć po poręczny słoiczek Tisane Świetlik i nanieść przyjemny żel na powieki. Łagodzący efekt kosmetyku przyniesie szybką ulgę powiekom i oczom.
Świetlik Lekarski (Euphrasia rostkoviana) to roślina od wieków znana ze swoich wyjątkowych właściwości przeciwzapalnych i działania łagodzącego na oczy i powieki. Podążając za tradycją, postanowiliśmy stworzyć żel o wysokiej zawartości ekstraktu z tego dobroczynnego zioła. Dzięki niemu pozbędziesz się problemów z:

  • oczami zmęczonymi przez prowadzenie pojazdu, czytanie, pracę przy komputerze
  • opuchlizną oczu wywołaną stanami alergicznymi
  • sinymi, podkrążonymi powiekami
Żel Tisane Świetlik można stosować pod makijaż oraz podczas noszenia soczewek kontaktowych."



Żel znajduje się w małym plastikowym słoiczku. Ma galaretowatą konsystencję w kolorze herbaty. Nie wyczuwam raczej zapachu, może bardzo ulotną ziołową woń. 

Przed aplikacją polecam schłodzić go w lodówce, gdyż wzmocni to jego działanie. Żel nakładam kilka razy dziennie, zwłaszcza gdy dużo siedzę przy laptopie. Wklepuję niewielką ilość w powieki i pod oczami i od razu czuję ulgę. Koi błyskawicznie podrażnioną i opuchniętą skórę, zwłaszcza gdy jest schłodzony. 


Jednak nie wykorzystuję go wyłącznie w celach pielęgnacyjnych :) Od wielu lat na taki żel przyklejam brokat w makijażu :)  Mieszam żel z brokatem i wklepuję w powiekę bądź nanoszę przy pomocy pędzelka :) 

Niedrogi a bardzo pomocny produkt. Macie go w swoich kosmetyczkach?

Pozdrawiam, Aga

piątek, 19 stycznia 2018

Winter Wonderland

Zima! Taka prawdziwa, biała :) Wczoraj, gdy wybierałam się na zdjęcia, marzyła mi się sesja w śniegu, nieco bajkowa. Ktoś tam na górze chyba usłyszał moje myśli, bo gdy doszłam na miejsce, sypnęło śniegiem i to porządnie. Nie było to malownicze prószenie tylko niemal zamieć śnieżna co utrudniło zdjęcia ale nie poddałam się wraz z moją Panią fotograf :) Wiedziałam, że ta sukienka i to klimatyczne otoczenie będą prezentować się wyśmienicie na tle śniegu.


Kolejna bordowa sukienka w mojej szafie. Kolejna piękna sukienka. Zabudowana góra, piękny haft, rozcięcie na nodze a to wszystko okraszone lekką, pięknie układającą się tkaniną. Jestem oczarowana nią, a Wy?

By nie przytłoczyć głównej bohaterki stylizacji, dobrałam do niej bordowe lakierowane szpilki i nic więcej. 


Suknia Virginia Sukienkowo
Bordowe szpilki CzasnaButy
Pierścionek EgoCentric

pics by XB

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 18 stycznia 2018

Cobalt Line make up

Naszło mnie na kreskę. I to nie byle jaką. Niebieską. Brokatową. Taki akcent karnawałowy w dość spokojnym makijażu :)


Delikatne cieniowanie szarościami i ona, wszechmocna, Jaśnie Pani kreska. Cała reszta to tylko tło. Subtelnie ale nie nudno. 


Do zmalowania kreski i nie tylko, użyłam następujących kosmetyków:
  • Baza wygładzająco-nawilżająca Wing of Color AA
  • Podkład Perfectionist 2N1 Estee Lauder
  • Długotrwały korektor multifunkcyjny Wings of Color AA 02 Fairy
  • Mineralny kryjący puder sypki Wings of Color AA
  • Rozświetlacz 101 White Gold Wings of Color AA
  • Róż do policzków Red 03 Wings of Color AA
  • Paleta cieni Naked Ultimate Basics Urban Decay
  • Czarny eyeliner Celia
  • Niebieski brokat
  • Szminka Color Riche Velvet Rose 378 L'oreal


Jaki makijaż chcecie zobaczyć za tydzień? czekam na Wasze propozycje w komentarzach!

Pozdrawiam, Aga

środa, 17 stycznia 2018

Welur en vogue

Od kilku sezonów można zauważyć wielki come back weluru. Ubrania, dodatki, meble... welur zdobywa wszystko, jest dosłownie wszędzie. Cóż to takiego ten welur?

Welwet, welur, aksamit... te trzy nazwy dotyczą charakterystycznej tkaniny z krótką i puszystą okrywą włosową. Występuje wiele różnych odmian weluru/welwetu/aksamitu, jednak nie chcę Was zanudzać teorią ;)


Lata świetlne temu, gdy byłam nieśmiałą uczennicą podstawówki, welur święcił swoje triumfy. Pamiętam wielki hit z tegoż materiału- najczęściej czarne getry aksamitki, z kontrastowanego weluru (wzór powstawał dzięki różnej długości włosków czy poprzez wytłaczanie) Do tego białe buty sportowe i byłaś gościówa ;)) Pamiętam moje chude patyki w tych getrach i do dzisiaj śmiać mi się chce z tamtejszej mody.

Na wiele długich lat welur trafił do lamusa. Aż do czasu gdy został wskrzeszony kilka sezonów temu. Najpierw nieśmiało wrócił w postaci sukienek wieczorowych, potem opanował nie tylko wystawy sklepowe popularnych marek odzieżowych ale i ofertę sklepów meblowych. Sama mam w domu ławeczkę pikowaną z weluru oraz ulubiony fotel z pluszu z połyskiem – plusz to bliski kuzyn aksamitu.



Nie wiem czy przekonałam się do weluru na tyle, by wskoczyć w jakiś ciuch z tej tkaniny, jednak kręcą mnie niesamowicie dodatki welurowe. Mam granatowy plecak, który oprócz fajnego looku, jest też bardzo praktyczny (nie wyobrażam sobie dużych zakupów bez tego plecaka). Marzy mi się tez jakaś torebka z weluru. Najlepiej bordowa. Albo szara. Abo szara i bordowa ;)

Ostatnio w oko wpadły mi buty damskie Nike Classic Cortez Velvet z ostatniej zimowej kolekcji. Gdy zobaczyłam wersję z szarego weluru, przepadłam! Do tego wyhaczyłam je TUTAJ w bardzo przyjaznej dla mojego biednego portfela cenie i wiedziałam, że znalazłam właśnie mój wymarzony prezent imieninowy. Ustaliłam mój rozmiar, kliknęłam i … za kilka dni moje welurowe szare cuda były ze mną.



Ciekawa jestem Waszego zdania na temat weluru :) Macie w swych domach rzeczy z tego materiału? Czy może nie przekonuje Was jego faktura i mimo trendów uważacie że welur jest passe i nigdy nie wpuścicie go do swojej szafy?

Pozdrawiam, Aga